Generalnie nie obchodzimy walentynek jakoś szczególnie. Śmieszne "święto"... nie kupujemy sobie żadnych prezentów z tej okazji, jeśli już to staramy się małymi przyjemnościami umilić sobie ten dzień - w zasadzie jak każdy inny w ciągu roku :) Najważniejsze przecież, że cały rok jesteśmy zakochani!
Przy okazji zbliżającego się "święta" wrzucam w eter to, co umilało mojemu M.
14 lutego w zeszłym roku. Może kogoś zainspiruje :)
Słodkiego miłego...!
 |
Żelkowe serduchooooo |
Padło na żelkowe serduchooooo, ponieważ M. uwielbia te gumowe paskudztwa :P
Zakupiłam kilogramowe opakowanie, potem trochę kombinowania jak to wszystko przymocować... ostatecznie się udało a i efekt zaskoczenia był obecny :)
A żebym i ja miała co zjeść to upiekłam jeszcze babeczki - w tym roku pewnie powtórka :)
Na koniec jeden z moich ulubionych cytatów, który powtarzam jak mantrę:
"Zakochać się jest łatwo,
ale pozostać zakochanym
jest czymś wyjątkowym".