czwartek, 5 września 2013

Stare nowe krzesło

Krzesło miało za sobą długą historię już w momencie kiedy je znalazłam... świadczył o tym jego stan. Brud, farba, jakaś roztopiona guma...


Okazało się jednak, że i w moich rękach jego historia się dłużyła... Krzesło trzeba było oczyścić, wypełnić ubytki, pomalować, zrobić nowe siedzisko... Wszystko to trwało, do tego kilka razy zmieniała się koncepcja i do dnia dzisiejszego ewoluuje :) 

po oczyszczeniu


Oprócz zmian koncepcji także "wypadki" w trakcie pracy wydłużyły całą renowację. Tuż po pomalowaniu krzesła białą farbą, mój ukochany malował coś farbą...czarną (!) w tym samym miejscu, w którym schło moje krzesło...! Oto efekty specjalne :)
 

Wciąż się zastanawiam czy nie wrócić do tej koncepcji :)

Były też i takie pomysły!
Koszula z SH i mała poduszka - z tego zrobiłam nowe siedzisko

Ostatecznie powstało krzesło troszkę w stylu shabby chic. Przybrudzone, postarzone... Na razie tak zostanie.








1 komentarz: